Działania
Wrzesień 23, 2018
Próby i porażki
Grudzień 7, 2018

Motywacja

„Nie przepłyniesz oceanu, dopóki nie odważysz się stracić z oczu brzeg” (Krzysztof Kolumb)

Żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce… Znasz to? Siadasz na chwilę z kubkiem gorącego napoju w ręku i czekasz, co zwycięży? Lenistwo? Brak silnej woli? Niekonsekwencja? Czy samozaparcie? Systematyczność? Chęć osiągnięcia celu mimo przeszkód? Każda z nas to przeżyła, przeżywa i przeżywać będzie.

Czy zdarzyło Ci się choć raz w życiu być tak do czegoś przekonaną, że nic i nikt nie był Cię w stanie oderwać, przeszkodzić, wyperswadować, żeby tego czegoś nie robić, przestać działać? Tak? Jakie to było uczucie? Kiedy? Co CHCIAŁAŚ zrobić TAK BARDZO, że nie dałaś się zbić z tropu, sprowadzić ze ścieżki do celu – wątpliwościom, obawom, lękom, przeszkodom, porażkom, zniechęceniu, zmęczeniu, podszeptom podświadomości, „życzliwym” sugestiom lub komentarzom innych, nawet bliskich ci osób? Osiągnęłaś wtedy, co chciałaś? Tak? Nie? Niezależnie od wyniku Twoich starań, żałujesz, że to zrobiłaś? Że byłaś w stanie się poświęcić czemuś bez reszty? Dać z siebie wszystko? Potrafiłaś to zrobić, prawda?

Przypomnij sobie dokładnie ten moment. Jak się wtedy czułaś? Silna? Pewna siebie? Niezwyciężona? Wyjątkowa? Mocna? Kompetentna? Jak Wonderwoman? Niesamowite uczucie, prawda? Dałaś radę.

Co by się musiało zdarzyć, żebyś teraz, w tej chwili tak się poczuła w kontekście Twojego celu? Zadania, które masz wykonać? Planu, który masz do zrealizowania? Marzenia, które chcesz spełnić?

Daj sobie chwilę i zastanów się.

Co Cię powstrzymuje od działania? Kto Cię powstrzymuje od działania? Skąd tendencja do zwlekania?

Zjawisko motywacji towarzysz nam na co dzień od zawsze. Jednakże nie myślimy o tym, jaką mamy motywację myjąc codziennie zęby, jedząc śniadanie czy odwożąc dzieci do szkoły, idąc do pracy. Po prostu to robimy. Nawykowo, automatycznie. Bezrefleksyjnie. Będąc w strefie własnego komfortu. Przyjmujemy pewne nasze działania i zachowania za pewnik, za stałą, za coś oczywistego.

Prosta czynność, niemalże trywialna. Jaka jest Twoja motywacja do mycia zębów dwa razy dziennie? A może myjesz zęby po każdym posiłku? Może zdarza Ci się myć zęby tylko raz dziennie? Jakiej szczoteczki do zębów używasz? Kupiłaś elektryczną, super, dlaczego? Po co? Jak to sobie uzasadniłaś? Właśnie. Chciałaś to zrobić i po prostu zrobiłaś. nie potrzebujemy najczęściej uzasadnień dla działań i zachowań akceptowalnych społecznie (w przypadku mycia zębów wręcz oczekiwanych i niezbędnych do życia wśród innych ludzi), powtarzalnych, w naszym pojęciu „normalnych”. Inaczej rzecz się ma z działaniami, które wykraczają poza strefę naszego emocjonalnego, psychicznego czy fizycznego komfortu. Odchudzanie? Ile to nowych rzeczy trzeba zaplanować? Dieta? Ćwiczenia? Gdzie? Z kim? Jak? Plan treningowy? Plan dietetyczny? Ile to rzeczy trzeba kupić? Ile nowych zachowań i nawyków nauczyć? Ba! Ile starych nawyków trzeba wygasić? Zastąpić nowymi? No właśnie. Trzeba? Czy chcesz? Nic nie musisz. Albo CHCESZ się tego podjąć, albo nie.

O tym, jak wysoka i stabilna będzie nasza motywacja do działania decyduje między innymi to na ile CHCEMY podjąć się nowej aktywności, działania, zachowania, celu itp. Decyzja o tym, czy i kiedy podejmiesz pierwszy krok zależy tylko od Ciebie. Od tego na ile chcesz, jesteś w stanie, wziąć odpowiedzialność za siebie, za to, jak żyjesz, jaka jesteś. Motywacja, by wykonać pierwszy krok ku zmianie siebie zaczyna się i znajduje się wewnątrz Ciebie. Nikt nie może zmusić Cię, kazać, prosić ani oczekiwać, że się zmienisz. Jeśli sama wewnętrznie nie zechcesz, nie będziesz o tym w 100% przekonana, że warto podjąć trud i wysiłek, poświęcić się czemuś, to motywacja szybko spadnie. Bo my zawsze jesteśmy w stanie znaleźć 100 powodów dlaczego czegoś nie robić. Rzadko natomiast możemy znaleźć 100 powodów dlaczego WARTO coś zrobić.

Chcesz się o tym przekonać? Przywołaj w głowie wizję Twojego celu. Weź kartkę i w ciągu pięciu minut wypisz jak najwięcej powodów, dla których warto ten cel zrealizować. Trudne? Łatwe? Wyobraź sobie, że chcesz przekonać kogoś do realizacji tego celu. Jakich argumentów byś użyła? Jakie argumenty by trafiły do tej osoby? Liczby? dane? Fakty? Korzyści? Efekty? Jaką wartość zdobędziesz osiągając cel? Materialną? Niematerialną? Zastanów się, jakie argumenty trafiają do Ciebie. Emocjonalne? Logiczne? Zaciekaw się tym. Daj sobie chwilę. Nie ten czas? Nie teraz? Co się musi wydarzyć, żebyś teraz, już, w tej chwili wstała z kanapy i ruszyła realizować swój cel?

To proste ćwiczenie, a raczej rezultat, który wypracujesz pomoże Ci umocnić Twoją wiarę w cel i wzniecić na nowo płomień motywacji, gdy zacznie słabnąć. Utwierdzi Cię w słuszności decyzji, że warto nawet czasem przeciwstawić się otoczeniu, zaskoczyć innych, że mimo ich negatywizmu udało Ci się.

Skoro decyzja o podjęciu działania jest w Twojej głowie, to po co czekać na Nowy Rok i postanowienia noworocznie. Chcesz działać? Działaj. Już teraz. Od teraz. Od dziś. Zrób to.

Właśnie. Jak zacząć? Zwłaszcza jak nam się tak bardzo nie chce?

Po pierwsze – ZACZNIJ. Chcesz nauczyć się języka obcego? Nikt nie mówił, że masz od razu siąść przy książce i tkwić nad nią przez 4 godziny. Opracuj plan nauki uwzględniając Twój rozkład dnia, tygodnia pracy i innych obowiązków i zajęć. ZAPLANUJ. W ten sposób będziesz mieć mniej wymówek, że brakuje ci czasu. Oczywiście jak będziesz chciała wymówki i tak znajdziesz. Ale pamiętaj, to Twoje życie i tylko Ty i nikt inny decyduje o tym, jak ono będzie wyglądało. Masz do tego prawo. Masz prawo żyć swoim życiem. Własnym. Takim, jakie wybrałaś. Takim życiem, jakim chcesz. I jakie tworzysz. I żyjesz nim. Codziennie. I tylko Ty i nikt inny ponosisz odpowiedzialność za siebie i swoje życie.

Co Cię więc powstrzymuje żeby zacząć działać? Wiem, wiem, włączy się zaraz Twój „wewnętrzny krytyk” i pomoże Ci znaleźć „realne” przeszkody w realizacji Twojego planu – dzieci, mąż, niemożliwość znalezienia opieki, pogodzenia rodziny z własnymi zainteresowaniami czy rozwojem, wymogów, oczekiwań i własnego „chcenia”.  ZRÓB TO! Mimo wszystko, zacznij. Mały kroczek, choćby 15 minut dziennie i 5 nowych słówek z języka obcego. Pomyśl, po 10 dniach to już 50 nowych słówek. Wystarczy mały kroczek, a globalnie okaże się on wielkim skokiem na drodze do realizacji Twojego celu. Po roku czasu, poświęcając jedynie 15 minut dzienne jesteś w stanie przyswoić nawet 1825 słów! Patrzyłaś kiedyś na swoje działania od tej strony? Chcesz zacząć swoją przygodę z bieganiem, ale jeszcze nie masz odwagi i walczysz z niepewnością, czy podołasz? Załóż chociaż dziś dres i posiedź w nim 30 minut. Wizualizuj, że biegasz. Jak myślisz, po ilu dniach rzeczywiście wyjdziesz z domu i przebiegniesz swoje pierwsze x metrów/kilometrów?

Zaczęłaś działać? Brawo! Świetnie! Podjęłaś wyzwanie, które postawiłaś sama sobie? Wybornie. Co teraz?

Po drugie: SKOŃCZ TO, CO ZACZĘŁAŚ. Skoro coś się zaczęło, to wypada to skończyć , prawda? No bo niby po co w ogóle się za to brałaś? 😉

Dobry plan to podstawa tworzenia nowych nawyków, rozpoczynania nowej aktywności, zwłaszcza zachowań, które wykraczają poza strefę własnego komfortu, są dla nas nowe, może nieco niepokojące czy budzące wątpliwości. jak sobie radzić na co dzień z podtrzymaniem wysokiego poziomu motywacji?

Pamiętaj PO CO to robisz. Pamiętaj, że nikt Cię do tego nie zmuszał. Pamiętaj, że sama podjęłaś taką wewnętrzną decyzję. Pamiętaj o tym ile zyskasz. Pamiętaj o tym co da ci osiągnięcie tego celu. Jaka będziesz? Gdzie będziesz? Z kim wtedy będziesz? Jaka nowa wartość pojawi się w Twoim życiu?

Pamiętaj DLA KOGO to robisz. Pamiętaj, że robisz to tylko i wyłącznie dla siebie i nic nie powinno Cię w tym ograniczać. Nawet, jeśli złamiesz przy tym schematy, szablony, wzorce społeczne czy jakieś tabu. Jesteś do tego w 100% przekonana, choć inni mają wątpliwości? Rób to. Bądź wytrwała, dzielna, silna, konsekwentna i systematyczna.

Realizuj PLAN. Jeśli uwzględniłaś w swoim planie niezbędne wartości jak zapewnienie czasy dla rodziny, znajomych, czas na pracę, wypełnianie obowiązków itp. i plan jest adekwatny do Twoich możliwości czasowych i zasobów finansowych, to nie powinnaś mieć większych trudności z jego realizacją. Przygotuj się na niespodziewane odstępstwa od realizacji działań np. w wyniku choroby czy wypadków losowych. Najlepszym się zdarza. Pamiętaj, rób, działaj. Codziennie jesteś o kroczek bliżej.

Skąd wziąć motywację, gdy pojawiają się chwile słabości? Po pierwsze przyznaj sama przed sobą, że masz prawo do chwil zwątpienia, spadku motywacji lub nawet chwilowego zaniechania działania. Zaakceptuj to. Daj sobie do tego prawo. Jednakże mając przed oczami listę powodów, dla których warto cel osiągnąć, wiedząc, ile możesz zyskać oraz że tylko Ty i nikt inny jest odpowiedzialny za Twoje życie i działania, sama wytrącasz sobie argumenty „przeciw”.

Nie załamuj rąk. Nie wyrzucaj sobie drobnych potknięć. Spytaj sama siebie: Jak mogę sobie pomóc? Co na mnie działa? Co może Ci pomóc? Poniżej przykładowa lista.

MOTYWUJĄCA MUZYKA. Czeka Cię trudne wyzwanie? Monotonna praca, przy której nie chcesz usnąć? Znajdź muzykę, która będzie Ci towarzyszyć w tych momentach. Niektórzy wybiorą rap, metal, funk, a inni – reggae czy muzykę relaksacyjną lub klasyczną. Sprawdzają się również ścieżki dźwiękowe z kultowych filmów.

MOTYWACYJNE HASŁA. Niektórym pomagają podtrzymać motywację na co dzień hasła motywacyjne. Motto, przysłowie, myśl, cytat. Jakkolwiek ich nie nazwać. To coś, co do nas trafia. Jedno krótkie zdanie czasem potrafi zmienić naszą postawę, dodać otuchy, odwagi, pomóc podnieść się z kolan. Co ciekawe na jedne osoby działają hasła po polsku, na innych – hasła w języku angielskim. Nie wierzysz? Spróbuj, sprawdź, zobacz. Zrób eksperyment.

MOTYWACYJNE OBRAZY. Na niektóre osoby zamiast haseł działają obrazy – wizerunek osoby osiągającej cel, stojącej na szczycie z rękami w geście zwycięstwa. Możesz również stworzyć kolaż – swoistą mapę celów, wycinki z gazet. Niech poniesie Cię wyobraźnia. Niech poniosą Cię emocje. Im więcej, tym lepiej. Powieś mapę w widocznym miejscu, abyś zawsze miała ją w zasięgu wzroku. Niech przypomina Ci o Twoim celu.

MAŁE NAGRODY. Popołudnie tylko dla siebie? Kupno drobnej rzeczy, o której dawno marzyłaś? Samotne popołudnie w saunie/salonie piękności/masażu itp.? Popołudnie z książką, pod kocykiem z kubkiem gorącej herbaty/czekolady? Na każdego działa co innego. Wyznacz sobie nagrody za zrealizowanie poszczególnych etapów realizacji swojego planu. Ile wymyślisz nagród tym lepiej. Nic dużego. Nic kosztownego. Nic wymyślnego. Małe coś, co doda Ci energii i pokaże, że codzienne małe kroczki się opłacają. Że warto się starać, być konsekwentnym.

INNI LUDZIE. Są i tacy, dla których docenienie ich wysiłków ze strony innych osób jest tym, co najbardziej ich motywuje. To rodzina, która trzyma za Ciebie kciuki i Ci dopinguje. To znajomi i przyjaciele. To przyjaciółka. Koledzy/koleżanki z pracy. Koleżanki/koledzy z klubu/fitnessu. Dobre słowo innych potrafi dla niektórych zdziałać cuda. Zachęcić. Pocieszyć. Dodać skrzydeł. Dodać poczucia bezpieczeństwa. Poprawić nastrój i humor. Pamiętaj tylko o jednym – decyzja o realizacji celu powstała w Twojej głowie, w Twoim wnętrzu. To Twoje wewnętrzne postanowienie niejako steruje Twoim zachowaniem. Nie na odwrót. Szukanie zewnętrznych powodów (czasem usprawiedliwień) dla realizacji celu może nie skończyć się dobrze. Idziesz na fitness tylko wtedy kiedy idą i koleżanki? Nie tędy droga. Idziesz na fitness POMIMO, że żadna z koleżanek nie idzie. „Nie osiągniesz tego co chcesz. Osiągniesz to, co sobie wypracujesz” J

Oprócz rodziny tymi, którzy mogą wpłynąć na wzrost czy też podtrzymanie oczekiwanego poziomu motywacji do działania może być:

  • Model. Ktoś, kogo stawiasz sobie za wzór. Chciałabyś być taka. Podziwiasz tę osobę za to kim i jaka jest. Wielbisz. Jak kiedyś piosenkarzy z plakatu.
  • Autorytet. Ktoś, z czyim zdaniem się liczysz. Podziwiasz tę osobę za to , co osiągnęła. Co WIE, potrafi. To ktoś, kto może dać Ci wsparcie dotyczące metod realizacji Twojego celu, podzielić się wiedzą, a co najważniejsze, doświadczeniem. To ktoś, kto osiągnął to, czego Ty chcesz. Jest tam. gdzie chcesz się znaleźć.
  • Coach/trener. Ktoś, kto realnie pomaga Ci osiągnąć cel. Pomaga opracować plan, etapy, drogę. Pomaga odnaleźć w sobie siłę, zasoby. Motywuje, ale nie bierze odpowiedzialności za to, czy cel osiągniesz. Bo to zależy tylko i wyłącznie od Ciebie.

RZUT NA GŁĘBOKĄ WODĘ. Na niektóre osoby działa rzut na głęboką wodę. To osoby, które często „idą na całość”, wyznają zasadę „albo wszystko, albo nic”, „co mnie nie zabije to mnie wzmocni”, „jak spadać, to z wysokiego konia”. Takie osoby metodę „małych kroczków” mogą uznać za zbyt mało stymulującą czy też inspirującą do działania. Co zrobią? Na przykład jeśli postanowią rozpocząć swoją przygodę z bieganiem – zapiszą się na listę startową na bieg np. na 10 kim, półmaraton lub od razu na maraton. To Ci, którzy potrafią wtedy sprężyć się najlepiej. Bo nie ma odwrotu. Bo wstyd się wycofać. Bo trzeba „brać byka za rogi”. Jeśli to na Ciebie działa, zapraszam, zapisz się od razu na egzamin na certyfikat językowy w stopniu podstawowym za rok od teraz. Stań na krawędzi przepaści, zamknij oczy i.. skacz.

ODPOCZYNEK. W trackie realizacji długotrwałego planu, po kilku miesiącach wytężonej pracy, czasem, zamiast słaniając się z wysiłku iść uparcie, czołgając się dalej, warto zatrzymać się i zastanowić się, jak się czuję, co się dzieje w moim ciele, z moimi emocjami, w moim umyśle. Są osoby, które wyznają zasadę „lepiej zrobić jeden mały krok w tył, aby potem zrobić szybciej dwa kroki do przodu”. Czasem warto po prostu dać sobie chwilę wytchnienia, nawet kosztem nie zrealizowania dzisiejszego etapu. Pamiętaj jednak, że na odpoczynek możesz sobie pozwolić dopiero po wyrobieniu nawyku codziennego działania. W innym wypadku, kiedy na początku swojej drogi zaczniesz odpoczywać, daleko nie zabrniesz.

Motywacja to DĄŻENIE do czegoś, to CHCENIE i GOTOWOŚĆ do działania. Dbaj o nią najlepiej jak potrafisz. Pielęgnuj ja. Podlewaj. Stymuluj. Poznawaj. Ucz się jej i o niej. W ten sposób lepiej poznasz też siebie. Nie wiem, co działa na Ciebie inspirująco i stymulująco. Nie ma złotej rady na to, co kogo na dłuższy czas zmotywuje do działania na 110 %. Wiem jedno. Każdy z nas jest inny, bo ma inne doświadczenia, inną historię. Jeśli i Ty tego jeszcze nie wiesz, spróbuj. Szukaj tego, co sprawdzi się dla ciebie i nie bój się działać. Pamiętaj, pierwszy krok robisz zawsze w swojej głowie. Decyzja, impuls, iskra, intuicja, błysk w oku, nieodparta chęć rzucenia wszystkiego innego i zrobienia właśnie TEGO. To jest prawdziwa motywacja.

Wierz mi, możesz wszystko. Potrafisz to zrobić. Dasz radę. To Ty decydujesz, co, kiedy, gdzie i dlaczego oraz po co. Możesz, zasługujesz i dasz radę. Jesteś wyjątkową osobą. Unikalną. Nie ma takiej drugiej na tym świecie. Tworzysz siebie. Kreujesz swoją rzeczywistość. Ty – nikt inny.

Jeśli nie TY, to kto? Jeśli nie TERAZ, to kiedy? Nie żyjemy wiecznie, szkoda marnować choćby jednego dnia, aby przeżyć życie tak, jak na to zasługujesz i jak naprawdę chcesz.

Różnica pomiędzy tym kim jesteś, a kim chcesz być, jest tym, co z tym robisz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: Treść jest chroniona !!