Nawyki
Wrzesień 23, 2018
Motywacja
Wrzesień 23, 2018

Działania

Co dobrego u Ciebie? Jak się ma Twoja chęć ZMIANY? Twoja samoświadomość – świadomość siebie, uczuć, myśli, marzeń, postaw, nawyków? Określiłaś już ostateczny CEL zmiany? Zapisałaś go? Powiesiłaś na lodówce? Obwieściłaś Mężowi/Partnerowi? Przyjaciółkom? Znajomym? Koleżankom z pracy? Tak? To możemy zająć się teraz realizacją planu, który ma Cię doprowadzić do Twojego celu, jakikolwiek on by nie był.

Przywołaj teraz wizję sytuacji, kiedy Twój cel się urzeczywistnia. Dokonało się. Osiągnęłaś właśnie swój cel. Co czujesz? Gdzie jesteś? Kto jest z Tobą w tej chwili? O czym myślisz? Co widzisz? Co słyszysz? Jakimi jeszcze zmysłami odbierasz sygnały z otoczenia? Co się zmieniło? Jaka nowa jakość pojawiła się w Twoim życiu? Ponapawaj się przez chwilę tym widokiem, smakiem, tą sytuacją. Daj sobie i swojemu celowi trochę czasu „sam na sam”. I jak? Miło?

Teraz zastanów się, jak chcesz tam dotrzeć. Co zrobisz, żeby ta sytuacja się urzeczywistniła? Ile jesteś w stanie poświęć, by się tam znaleźć? Co teraz myślisz? Co czujesz? Jakie okoliczności pomogą Ci w osiągnięciu celu? Weź kartkę, zapisz to, co przychodzi Ci w tej chwili do głowy.

Już? Świetnie. Załóżmy, że Twój cel brzmi: Za rok (12 miesięcy) będę ważyła 58 kilogramów i nosiła rozmiar 38. Szczegółowo? Mierzalnie? Ambitnie? Realistycznie? Określony czas? Zgodnie z zasadą SMART, dobrze określony cel powinien spełniać właśnie te warunki, bo można było go osiągnąć i aby motywacja pomagała nam realizować wszystkie niezbędne do tego kroki.

Załóżmy, że obecnie ważysz 70 kilogramów. Aby osiągnąć swój cel za 12 miesięcy musiałabyś schudnąć łącznie 12 kilogramów. Czy jest możliwe, że schudniesz 1 kilogram w miesiąc? Tak? Nie? Jeśli Twoja odpowiedź brzmi: „Nie”, zastanów się, co spowodowało, że tak odpowiedziałaś. Przyjrzyj się tej odpowiedzi. Co Tobą kierowało? Brak wiary w siebie? Niska samoocena po 10 nieudanych próbach i stosowaniu diet? Brak wsparcia ze strony bliskich? Brak motywacji? Przeanalizuj swoją odpowiedź. Co sprawiłoby, że byś odpowiedziała „TAK”??? Zaciekaw się sobą. Zapytaj siebie.

Wróćmy do naszego przykładu – chcesz chudnąć 1 kilogram w miesiąc. Co musisz robić, aby tak się stało? Jakie kroki podejmiesz? Będziesz ćwiczyć? Mniej jeść? Co zrobisz, by urzeczywistnić swoją wizję celu?

Ile poświęcisz? Jeśli kiedykolwiek wcześniej próbowałaś się odchudzać, w Twojej głowie pojawi się sto wymówek, usprawiedliwień, aby nie podejmować kolejnego wysiłku. Ok. Niech i tak będzie. Odłóż te wymówki i zarzuty na bok i zajrzyj co się za nimi kryje. Poczucie porażki? Poczucie niedocenienia? Ktoś wyśmiał Twoje próby? Ktoś nie docenił, nie zauważył nawet Twoich starań, nie pochwalił? Co sprawiło, że nie wierzysz, że to może się udać tym razem. Pomyśl o tym.

Jeśli jedna jesteś całą sobą na TAK, zacznij tzw. planowanie wsteczne. Skoro chcesz schudnąć 12 kilogramów, to po sześciu miesiącach powinnaś mieć na wadze 6 kilogramów mniej. Jak to zrobić? Wypisz pięć działań, które chcesz podjąć, aby osiągnąć cel. Przeanalizuj je pod kątem tego, czy są realne do wykonania. Zapisałaś, że będziesz chodzić na fitness 3 razy w tygodniu, ale po pierwsze nie masz kiedy, a po drugie nie masz wolnych środków finansowych, aby je na to przeznaczyć? O taki realizm mi chodzi. Jeśli wypiszesz działania dla samego wypisywania Twoja motywacja szybko przestanie działać na Twoją korzyść, gdy okaże się, że połowa z tych rozwiązań nie ma szans powodzenia.

Co możesz zrobić? Jeśli nie masz środków finansowych, znajdź w swojej okolicy siłownię na wolnym powietrzu. Zima? Plucha? Śnieg? Ok. W takim razie pomyśl o odpowiednim ubraniu. Brak na to finansów? Poszukaj na wyprzedażach i promocjach. Sprawdź serwisy zakupów grupowych, allegro lub inne portale. Pomyśl o rzeczach używanych. Pożycz od koleżanki. Wymień się z koleżanką. Jest tyle możliwości. Zacznij je dostrzegać. Zacznij ich szukać. Zacznij pytać siebie: Jak inaczej mogę to zrobić? Kwestionuj wszystko i pytaj siebie – Co zrobić, by osiągnąć cel?

Jesteś osobą, która nie potrafi zmusić się, by ćwiczyć sama w domu? Ok. Znajdź towarzystwo. Spytaj koleżanek, może któraś z nich też postanowiła się odchudzać. Razem będzie Wam raźniej. Żadna się nie odchudza? Ok. To wspaniała okazja, aby poznać nowe osoby. Na fitnesie? Bieganiu? Siłowni na wolnym powietrzu? Potrzebujesz wsparcia? Wypisz na kartce, które osoby z Twojego bliższego lub dalszego otoczenia interesują się sportem. Zaproponuj, że pójdziesz na trening z nimi, żeby sprawdzić, jaki rodzaj treningu/sportu sprawia Ci frajdę. Być może ograniczyłaś dotąd swój wybór do siłowni/fitnessu i szybko się zniechęciłaś. Nie lubisz biegać? Ok. Wypróbuj rolki. Rower. Stepper. Idź na zajęcia z tańca – to też forma ruchu. Pole Dance? Zumba? Salsa? Spróbuj. Szukaj tego, co Ci przynosi radość i energię, daje motywację do chodzenia na zajęcia/treningi. Zgubisz kilogramy nawet na tym się nie koncentrując.

Zapisałaś, że zmienisz swoje nawyki żywieniowe i dzięki temu również sshudniesz? Ok. Zajrzyj do lodówki. Zrób generalne porządki w szafkach ze słodyczami. Pooglądaj etykiety. Porównaj, co, ile, czego zawiera. Nie znasz się na tym, które produkty możesz/powinnaś jeść, a które nie? Szukaj informacji. Zaciekaw się tym. Zabaw w detektywa. Pytaj, sprawdzaj, badaj. Nie chodzi tu o skupianie się na porównywaniu rezultatów, wad i zalet poszczególnych diet. Powinnaś działać, nie pozostawać w sferze odchudzania na papierze. Nie chce Ci się lub nie masz czasu na czytanie o zdrowszej diecie i produktach? Ok. Kup zdrowy catering. Zamów dietę online. Koleżanka się tym interesuje? Spytaj ją, doradź się. Zaproponuj, żeby przynosiła do pracy dwa pojemniczki zdrowej żywności, a nie jeden. Wymień się na jakąś usługę, ciuch, pieniądze, rzecz, dogadajcie się. Jest tyle MOŻLIWOŚCI. Wystarczy zacząć je odkrywać. Pomysł same zaczną prędzej czy później przychodzić do głowy. Każde kolejne pytanie „Co jeszcze mogę zrobić, żeby stracić 1 kg w 1 miesiąc? generuje kolejne skojarzenia i pomaga Ci odkrywać rozwiązania, które do tej pory były ukryte w zakamarkach Twojego umysłu.

Może dlatego odchudzanie dotąd ni przynosiło Ci tak upragnionych efektów? Nie szukałaś NOWYCH MOŻLIWOŚCI i DZIAŁAŃ, ograniczając się do tego, co sztampowe?

Doszłaś właśnie do wniosku, że to od Ciebie zależy, jak będzie wyglądało to odchudzanie? Wspaniale. Przejmij stery. Powiedz mężowi/partnerowi szczerze i otwarcie czego do niego oczekujesz w tym trudniejszym dla Ciebie okresie. Uprzedź, że możesz być nieco bardziej spięta (Polak jak głodny , to zły, prawda ;-)) Jasno i bezpośrednio poproś o wsparcie całą rodzinę – dzieci też. Wysprzątaj lodówkę. Jeśli znajdziesz tam produkty, których jeść nie możesz, ale rodzina pochłania na kilogramy, wyznacz sobie jedną półkę, gdzie będą produkty tylko dla Ciebie. Śmieszne? Być może. Ale być może to właśnie zadziała. Być może właśnie dzięki takiemu nieszablonowemu podejściu tym razem się uda. Co ci szkodzi spróbować. Odkrywaj siebie. Może sama siebie pozytywnie zaskoczysz. Zaciekaw się sobą.

W planowaniu wstecznym znaczenie ma nie tylko to, co zrobisz i jak, ale także kiedy to zrobisz. Planując wstecznie cofamy się w czasie od wyznaczonej przez nas daty finalnego do dnia dzisiejszego. Najczęściej zaskakuje nas fakt, że żeby coś osiągnąć – tym przypadku – w ciągu 12 miesięcy – działanie powinniśmy podjąć już jutro. Dlaczego? Otóż dlatego, że żeby zrealizować śmiały plan, warto robić codziennie coś, co nas zbliży do finalnego rezultatu. Chcesz nauczyć się określoną liczbę słówek z język obcego w ciągu roku? Ucz się codziennie chociażby 10 z nich, a będziesz znała 3650 nowych słów po 12 miesiącach. Przemawia to do Ciebie? Metoda małych kroczków? Dziś zrób coś małego, nie wymagającego wiele wysiłku, prostego, nawykowego, a za rok efekt może Cię zaskoczyć. Tak to właśnie działa.

A propos działania. W myśl zasady, że nic samo się nie zrobi, tak i Ty, jeśli weźmiesz świadomi całkowitą odpowiedzialność za swoje działanie, próby, motywację i porażki, zmienisz swój sposób działania. Ty jesteś okrętem, sterem, żeglarzem, kapitanem (a czasem i piratem dokonującym abordażu) własnych działań. To Ty wybierasz kiedy, jak, gdzie. po co działasz. Albo kiedy, jak i gdzie powstrzymujesz się od działania. Nierzadko zaniechanie czegoś (na przykład pod wpływem emocji, presji czasu czy wpływu innych osób) okazuje się efektywniejszym i skuteczniejszym sposobem dojścia do upragnionego celu.

Przywołaj wizję swojego celu. Zajrzyj do pięciu wypisanych przez Ciebie działań, które mają zagwarantować, że w określonym czasie dotrzesz tam, gdzie chcesz. Chcesz coś zmienić w tym zestawieniu? Spróbuj popracować nad tymi działaniami w szerszej perspektywie. Szukaj możliwości, nie ograniczeń. Zachęcam Cię do poszukania odpowiedzi na następujące pytania.

  • Czego możesz robić więcej?
  • Czego możesz robić mniej?
  • Co możesz robić inaczej?
  • Co możesz przestać robić?
  • Co możesz zacząć robić?

Twój krąg działań się powiększył? Dobrze. Wręcz przeciwnie – doszłaś do wniosku, że musisz skreślić z listy to i owo. Też dobrze. Nie ustawaj w poszukiwaniu rozwiązań i możliwości.

Zdarza się, że do sukcesu dochodzimy sami, ciężką mozolną pracą, wysiłkiem, włożoną energię i poświęconym czasem. Może wydarzyć się i tak, że będziemy potrzebować pomocy. Przygotuj się do tego. Wypisz osoby do których zwrócisz się o pomoc, o wsparcie:

  • emocjonalne – kiedy będziesz zamartwiona, wysłucha bez oceniania.
  • techniczne – kiedy pojawi się problem techniczny.
  • praktyczne – kto może Ci pomóc w wykonani niektórych działań?
  • w postaci emocjonalnej zachęty – kto potrafi Cię zmotywować do trudnych przedsięwzięć?
  • w postaci praktycznej zachęty – do kogo pójdziesz po konstruktywną krytykę?

Tak stworzysz swój własny system wsparcia. To Twoje numery alarmowe 112, kiedy nie wszystko będzie szło tak w drodze do celu, jak oczekiwałaś.

Przywołaj znów swoją wizję celu. Tego momentu, w którym dopiero przed chwilką go osiągnęłaś. Przywołaj ten stan, uczucia, myśli, atmosferę. Zobacz, poczuj wszystkimi swoimi zmysłami jak smakuje Twój sukces, Twoja zmiana. Pozostań z tą wizją przez kilka minut. Wyobraź sobie wszystko dokładnie, ze szczegółami, wiem, że to potrafisz. Chcesz tego, prawda? Już nie możesz się doczekać, aż się to spełni.

Zatem OD CZEGO ZACZNIESZ?

Jaki będzie Twój pierwszy krok? Spytaj siebie – Co zrobię najpierw? i ….. zrób to. Już dziś. Nie czekaj. Nie zwlekaj. Bo i po co? Nikt inny za Ciebie tego nie zrobi. Nie przekonałam Cię? OK. Masz do tego prawo. Masz prawo żyć swoim życiem. Własnym. Takim, jakie wybrałaś. Takim życiem, jakim chcesz. I jakie tworzysz. I żyjesz nim. Codziennie. To Ty wybierasz, jak ono będzie wyglądało. Nikt inny. To Ty jesteś odpowiedzialna za swoje życie. Za każdy jego aspekt. Za każdy przeżyty dzień. Każdy zmarnowany albo wspaniały moment. Każdą wykorzystaną i niewykorzystaną okazję. Każdą szansę, każdą próbę – tę udaną i nieudaną.

Jeśli jednak potrzebujesz wsparcia, inspiracji we wprowadzaniu zmiany. Jestem tu. Zapraszam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: Treść jest chroniona !!